Home Historia Ukraiński wojenny toast „ZA JAREMU!” – Bubel Kontra, cz. 4

Ukraiński wojenny toast „ZA JAREMU!” – Bubel Kontra, cz. 4

autor Admin
424 wejść

Nie licząc sprzed wielu, wielu lat, wcześniejszych wydań trzech książek z toastami, raczej w literackim niż biesiadnym stylu, byłem pierwszym w Polsce autorem i wydawcą „Wielkiej księgi toastów i humoru biesiadnego”. Wydałem ją w 1994 r. w twardej oprawie z ponad setką rysunków najlepszych ówczesnych polskich rysowników. Znalazły się w niej m. in. toasty rosyjskie, gruzińskie i polskie współczesne i staropolskie. Głównie mojego autorstwa, plus zbiory z prasy satyrycznej, którą przez kilka lat prenumerowałem w ponad 40 państwach świata. Byłem bowiem wówczas właścicielem wydawnictwa „Humoru i Satyry” i przez kilka lat wydawałem kilka ogólnopolskich gazet satyrycznych i kilkaset książek i miniaturowych kasiążeczek. Największy jednak sukces wydawniczy odniosła seria 14 tomów malutkich książeczek wielkości 2/3 paczki papierosów o łącznej sprzedaży w kioskach „RUCH”, w ciągu półtora roku ponad 5 milionów egzemplarzy!!! Ten rekord do dzisiaj nie został pobity. Była to moja autorska seria pt. „Humor o Blondynkach”. To był gigantyczny komercyjny sukces, który pozwolił wydawnictwu inwestować w bardziej ambitne książki i gazety. Wydawałem m. in. pisma „KPIARZ POLSKI”, „GOŁO I WESOŁO SATYRA DLA EROTUMANÓW”, „ŚMIECHU WARTE”, „PePe” miesięcznik satyryczny Polskiej Partii Przyjaciół Piwa reklamowany przez Janusza Rewińskiego hasłem „PePe kup Urban Trup!”, „TOWARZYSZ PISMO SATYRYCZNE”, które niemiłosiernie chlastało ówczesną postkomunę.
Była także z okazji 50-rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego pięknie wydana książka „Warszawski dowcip w walce 1939-1944”, z czego byłem bardzo dumny, bowiem uzupełnieniem setek okupacyjnych dowcipów była seria kolorowych rysunków, które udostępniło warszawskie Muzeum Karykatury.
Byłem wówczas jurorem w kilku ogólnopolskich przeglądach i festiwalach kabaretów. Fundowałem specjalne nagrody od wydawnictwa i uczestniczyłem w… tęgich popijawach im towarzyszących. Oj, było wesoło! a czasami nawet goło! Brać kabaretowa nie zna bowiem wstydu!
Wracając do toastów dodam, że inspiracją do ich wydania był zamiar przywrócenia do życia kultury wznoszenia wesołych tostów. Zamiast oklepanych i prostackich zawołań pijackich w stylu „no to chluśniem bo uśniem”, czy „no to cyk”, itp. Niemalże wszystkie toasty mojego autorstwa oraz zebrane z całego świata krążą obecnie w różnych wydawnictwach no i oczywiście w internecie. Zauważyłem, że są nawet nowi ich autorzy. Pies ich chap!!!
Dodam, że mój przodek był oboźnym księcia Janusza Radziwiłła, który uwiecznił jego wyczyny w swoich pamiętnikach. Organizował księciu w swoim majątku liczne imprezki i popijawy. Był autorem wielu toastów. Należy dodać, że kultura wznoszenia wartościowych, wesołych z puentą toastów podniesiona była do rangi państwowej! Mój przodek Karol Bubel herbu ABDANK, też był autorem wielu zawołań pijackich oraz organizował księciu Panu w swoim majątku „wywczasy”. Zginął w bitwie warszawskiej ze Szwedami jak porucznik husarski.

Leszek Bubel
herbu ABDANK

Z pewnością zainteresują Cię również

Napisz komentarz