Home Biografie Spowiedź Jana Zbigniewa Potockiego – Ranking Świrów, cz. 1

Spowiedź Jana Zbigniewa Potockiego – Ranking Świrów, cz. 1

autor Admin
2088 wejść

Według statystyk psychiatrów ponad 10 milionów Polek i Polaków ma psychiatryczne zaburzenia, czyli co TRZECI dorosły POLAK! Bezkrytycznych fanów Potockiego jest ok. 15 tys. co też dokumentuje oglądalność jego filmików. Istnieje uzasadniona obawa o ich zdrowie… psychiczne, skoro nie dociera do nich prawda. Wielu go nawet broni! Jako Naczelny Psychiatra Kraju komunikuję więc, że oni wszyscy, a nie jak co trzeci statystyczny Polak nadają się do leczenia. Mówiąc poważnie nie ma normalnych, są tylko nie przebadani.

Leszek Bubel
Naczelny Psychiatra Kraju

Z pewnością zainteresują Cię również

6 komentarzy

Iza 6 listopada 2020 - 23:20

Hej, nie powinnam tu może tego pisać, ale z drugiej strony nie chce by takie tematy były tabu, bo to mocny temat i mocno szkodzący, nam ludziom. Kilka lat temu byłam na spotkaniu z Potockim w Londynie, zorganizowanym przez Marcina. Potocki i jego kumpel pod płaszczykiem dania mi swojej książki wzieli ode mnie mój adres, jego kumpel miał mi tą książkę przesłać w prezencie. W noc po spotkaniu nie chciało mi się spać, leżąc sobie w łóżku w pewnej chwili zaczęła mnie piec stopa. Zamknęłam oczy i zaczęłam jakby drugą stopą ocierać to bolące miejsce, by złagodzić ten ból. Po chwili pomyślałam, że ten ból jest dziwny, bo nie przechodził. Pod tymi zamniętymi oczami, zobaczyłam taką uliczną kamerę jak za mgłą, która w tej scence skierowała się na mnie i zniknęła, kiedy zniknął obraz z kamerą to znikł i mój ból. Dla niektórych może zdawać się to infantylne, ktoś może powiedzieć, że mam coś z głową albo zbyt bujną wyobraźnię, ale miałam dużo czasu na przemyślenie, na podpytanie innych etc. Doszłam do wniosku, że ten „incydent” był czymś jak tzw. controla umysłu, że te typki wzięli mój adres i komuś go przekazali, bo są w służbach. Nigdy wcześniej ani później już nie miałam takiego przypalania mnie, a zbierzność czasu nie jest tu przypadkowa.

Odpowiedz
Grigori Wolny 8 listopada 2020 - 15:50

Który to ten Marcin? On razem z Potockim działa? A Berdowicz gdzie w tym wszystkim?

Odpowiedz
Szary wilk 8 listopada 2020 - 13:16

Wszędzie pełno takich hrabiów . Cóż poprostu szalony człowiek z niskim poczuciem własnej wartości próbuje dostać się do polityki za pomocą manipulacji i oszustw.. niestety nie jest on wyjątkiem, dlatego od polityki z dala trzymają się uczciwi ludzie..

Odpowiedz
Tadeusz Kawski 10 marca 2021 - 18:18

W szpitalu lekarz siedzi przy łóżku nowego pacjenta i pyta:
– Jak się nazywacie?
– Jak to, nie wie pan? Jestem Jan Zbigniew hrabia Potocki, prezydent 2 r.p. i wieldzi miszcz ordera etc., etc..
– Tak? A kto panu to powiedział?
– Pan Bóg.
Na to odzywa się głos z sąsiedniego łóżka:
– On kłamie. Nic mu takiego nie mówiłem.

Odpowiedz
Tadeusz Kawski 10 marca 2021 - 18:31

Ten hrabia, co kundle obrabia jest zawodowym alkoholikiem, co widać po nienaturalnie powiększonym lewym oku. Charakterystyczne dla nadciśnienia w gałce od chlania, permanentnego.

Odpowiedz
ewa 4 maja 2021 - 16:46

Pierwszy raz o hr, J.Potockim jako Polskim Prezydencie na uchodźctwie ja usłyszałam od pani Beata Andrejas . Na swoim kanale KrólewskaT V na YT mówiła, że zna osobiście Jana Potockiego, że go zaprosiła do kraju i czeka na jego przybycie. Wiązała z nim bardzo duże nadziej na to że we Wrocławiu zaistnieje jako polityk. Niedługo po tym pani Beata Andrejas zachorowała i zmarła w lipcu 2016 r. Spotkanie z J.Potockim nie odbyło się za jej życia. Zostało odwołane. Pierwsze wystąpienia J. Potockiego w polskich mediach jakie ja widziałam były już po 2016 r. Miałam okazję spotkać hr. J. Potockiego i rozmawiać z nim. Po pięciu minutach przebywania w jego towarzystwie moje wrażenie o nim :” fircyk w zalotach”. Nie mogę powiedzieć, że znałam bardzo dobrze p. Beatę Andrejas. Poznałam ją przypadkiem w 1987 roku . Spędziłyśmy wspólnie trochę czasu na rozmowach . Jednakże jestem skłonna stwierdzić, że nie tego hr. Jana Potockiego zaprosiła do Polski. Nie lubiła takich ludzi i nie akceptowała tego co prezentowany obecnie w telewizji J. Potocki wygłasza i sobą reprezentuje. Ciekawe jest jednak to że pierwsze wystąpienia Jana Potockiego oparte były merytorycznie na materiałach Beaty Andrejas. W archiwum jej kanału część tych materiałów jest. Tymczasem kanał Beaty Andrejas został moim zdaniem, przejęty przez trochę dziwną, bardzo zazdrosną i zaborczą kobietę. Pozornie pan Mariusz ma tam coś do powiedzenia ale nie ma szansy, żeby odpowiedział na jakąkolwiek korespondencję. Praktycznie nie ma z nim kontaktu. Wszystko załatwia wszechobecna Viola. Prezentuje materiał który nijak ma się do tego co było zamysłem założycielki tego kanału. Ilość subskrypcji na kanale Królewska TV po pierwszych wystąpieniach Violi spadła z ponad 50 tyś do 3 tys a kiedy pan Mariusz (znajomy pani Beaty ) został dopuszczony łaskawie do krótkich wypowiedzi, ponownie wzrosła do 18 tyś. Ale o założycielce kanału nie ma nawet wspomnienia z okazji rocznicy jej śmierci a komentarze na ten temat są usuwane. Czyżby chasydom wystarczał rok na znalezienie i spreparowanie „nowej postaci” która kolejny raz odbierze Polakom wiarę w to że polscy przywódcy coś potrafią?

Odpowiedz

Napisz komentarz